Strażnik Teksasu
Kolega do kolegi:
- Jakbym się przespał z twoją żoną, to byśmy byli jak rodzina???
- Jak rodzina to może nie, ale na pewno bylibyśmy kwita.
====
Do recepcji w hotelu podchodzi młoda kobieta.
- Przepraszam, czy mój mąż zameldował sie już w waszym hotelu?
- A jak nazwisko?
- Antonowicz... czy Antoniak, jakoś tak...
===
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta bulwarowa gazetkę. W pewnym momencie tuż obok młodzieniaszka staje babcia podpierająca się laską. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukać laską w podłogę. Chłopak podderwowany sytuacją zwraca babci uwagę
- Babciu, gdyby babcia nałożyła gumkę na laskę to nie byłoby słychać stukania.
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twój ojciec nałożył gumkę to ja teraz miałabym gdzie usiąć.
Offline
Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się onanizował.
===
Przychodzi Jaś do apteki i mówi:
- 6 prezerwatyw.
- Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
- Cześć Ala!
- Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki.
Offline
Założenie1: wiedza to moc
Założenie2: czas to pieniądz
Jak każdy wie
Praca / czas = moc
Jeśli wiedza = moc, a czas= pieniądz to otrzymamy
Praca / pieniądz = wiedza
Obliczając pieniądz, otrzymujemy
Praca / wiedza = pieniądz
Zatem jeśli wiedza dąży do zera to pieniądz dąży do nieskończoności bez względu na wykonaną pracę
Wnioski : im mniej wiesz tym więcej pieniędzy zarabiasz
Offline
Trzech marynarzy- polak , chinczyk i jakis murzyn, -
'uwiezieni' byli na malej lodce po tym jak ich statek
zatonol. Poniewaz bylo miejsce tylko na trzy osoby,
jeden z nich musial 'ustapic' miejsca kapitanowi i
plynac samemu do ladu polozonego setki kilometow
od miejsca w ktory sie obecnie znajdowali... Kapitan
wadl na wspanialy pomysl , aby zadac kazdemu jedno
pytanie i jesli je odpowie dobrze, to wtedy zostaje na lodce,
jesli nie, to wtedy 'przegrany' musi wioslowac do
brzegu o wlasnych silach....
Pierwsze pytanie bylo dla polaka:
-Jaki nazywal sie statek zatopiony przez lodowiec?- pyta
kapitan.
-Titanik! odpowiada pewnie polak.
-Drugie pytanie dla ciebie, - mowi kapitan zwracajac sie
do chinczyka...- Ile osob bylo zabitych?
- Trzy tysiace czterysta siedemdziesiat ??? - odpowiada
niepewnie chinczyk....
-Dobrze! -mowi kapitan. Odwraca sie on do murzyna i mowi:
-Podaj ich imiona i nazwiska!
Offline
Idzie ulicą starszy facet i młody chłopak. W pewnym momencie młody mówi do starszego:
-Tato, tato...
-Nie przypominaj mi!!!!!
Przychodzi Einstein do bram nieba i św. Piotr mówi:
- Chcę mieć pewność, że wpuszczam właściwą osobę. Musisz mi udowodnić, że jesteś Einsteinem.
- Rozumiem. Poproszę o tablicę i kredę.
Po chwili Einstein zaczyna kreślić na tablicy skomplikowane wzory i objaśnia zasady fizyki i matematyki.
- Wchodź, już mam pewność, że to ty - mówi Świety Piotr.
Następnie do bram nieba przychodzi Picasso i także jego św. Piotr prosi o autoryzację. Ten zaś, aby udowodnić kim jest wziął tablicę i kredę, po czym zaczyna malować piękny obraz. Oczywiście został wpuszczony do nieba.
Następnie przychodzi Lepper. Świety Piotr mówi:
- Byli tu już Einstein i Picasso i musieli udowodnić kim są, więc i ciebie to czeka.
- A kto to Einstein i Picasso?
- Wchodź, Andrzej!
Offline
Dwudziestu policjantom zrobiono test na inteligencję - mieli włożyć odpowiedni klocek do odpowiedniej dziury (np. klocek w kształcie walca do dziury w kształcie koła). Wyniki testu były zdumiewające: 3 policjantów wykazało się nadspodziewaną inteligencją, a 17 nadspodziewaną siłą...
- No i jak tam, już po operacji?
- Tak, panie doktorze!
- I jak?
- Trzy tysiące dolców, panie doktorze.
- Mam na myśli, co pan miał?
- Tylko tysiąc, panie doktorze.
- Znowu się nie rozumiemy, pytam, na co pan narzeka?
- Cholernie drogo, panie doktorze!
Offline
Byly sobie dwie zakonnice...
Jedna z nich nazywana byla Siostra Matematyka (SM), a druga znana byla jako Siostra Logika (SL).
Sciemnia sie a one wciaz sa daleko od klasztoru.
SM: Czy zauwazylas, ze sledzi nas jakis facet od trzydziestu osmiu i pól minuty? Zastanawiam sie czego chce.
SL: To lo giczne. Chce nas zgwalcic.
SM: Oh, nie! W tym tempie dogoni nas w ciagu 15 minut! Co mozemy zrobic?
SL: Jedyna logiczna rzecza jaka mozemy zrobic to oczywiscie isc szybciej.
SM: Nie dziala.
SL: Oczywiscie, ze nie podzialalo. Ten facet zrobil jedyna logiczna rzecz. Równiez zaczal isc szyciej.
SM: Wiec co powinnysmy zrobic? W tym tempie dogoni nas w ciagu minuty.
SL: Jedyna logiczna rzecza jaka mozemy zrobic to oczywiscie rozdzielic sie. Ty pójdziesz tamta droga a ja ta. On nie moze sledzic nas obu jednoczesnie.
Mezczyzna postanowil isc za Siostra Logika.
Siostra Matematyka dotarla do klasztoru i zaczela martwic sie o Siostre Logike.
Siostra Logika w koncu dotarla.
SM: Siostro Logiko! Dzieki Bogu juz jestes! Opowiedz mi co sie stalo!
SL: Wydarzyla sie jedyna logiczna rzecz. Mezczyzna nie mógl sledzic nas obu wiec poszedl za mna.
SM: Tak, tak! Ale co bylo pózniej?
SL: Stala sie jedyna logiczna rzecz. Zaczelam biec najszybciej jak potrafie ale on równiez zaczal biec najszybciej jak potrafi.
SM: I?
SL: Stala sie jedyna logiczna rzecz. Zlapal mnie.
SM: Oh, biedactwo! Co zrobilas?
SL: Jedyna logiczna rzecz. Podnioslam moja spódnice.
SM: Oh, Siostro! Co zrobil mezczyzna?
SL: Jedyna logiczna rzecz jaka mógl zrobic. Opuscil spodnie.
SM: Oh, nie! Co bylo potem?
SL: Czy to nie logiczne, Siostro?
Zakonnica z uniesiona spódnica może biec szybciej niz facet ze spuszczonymi spodniami.
A dla wszystkich, którzy mysleli, ze bedzie cos brzydkiego:
Zmów dwie Zdrowaski!
Gieru: Nie pisz posta pod postem tylko edytuj poprzedni
Offline